Przejdź do głównej treści
Bezproblemowy zwrot do 30 dni
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Ulanzi U-Mic AM18 PRO

Zacznijmy od tego, że AM18 nie brzmi topowo. Ta nazwa nie wzbudza poczucia obcowania z produktem plasowanym najwyżej w ofercie marki. W przypadku producenta, którego portfolio zawiera wiele różnych modeli z różnych półek cenowych, “AM18” brzmi bardziej jak osiemnasta generacja czegoś wielokrotnie poprawianego. Jak jest naprawdę?

Ulanzi AM18

Na opakowaniu, poniżej oznaczenia modelu, widnieje dopisek “Wireless Microphone PRO” i mówi on o testowanym sprzęcie zdecydowanie więcej, ponieważ- nie licząc kilku cięć w budżecie- otrzymaliśmy finalnie naprawdę dopracowany produkt.

Ulanzi AM18 to bardzo uniwersalny zestaw składający się z dwóch mikrofonów bezprzewodowych i odbiornika oraz etui wykonanego z czarnego matowego plastiku, które jest jednocześnie powerbankiem dla całego zestawu. Zarówno w odbiorniku jak i każdym z nadajników znajduje się akumulator o pojemności 300mAh, w stacji ładującej natomiast 2000mAh, co pozwala na dwa pełne naładowania całego zestawu. Stacja ładująca uzupełnia energię z mocą 10W, natomiast mikrofony 5W.

Dołączony komplet różnorodnych przewodów (Lightning, USB typu C, jack 3,5mm) pozwala w zasadzie od razu rozpocząć nagrywanie, a parowanie z nadajnikami to sekunda czekania - totalnie bezproblemowo! Całość zestawu dopełnia instrukcja obsługi (może się okazać przydatna), woreczek-etui, dwie osłony na mikrofon typu “DeadCat” oraz zestaw gumowych naklejek dystansowych, które pomagają stabilnie zamocować nadajnik lub odbiornik w gorącej stopce. Zabrakło mi większej liczby możliwości przymocowania nadajników do ubrania- jakiś magnes, jakaś zawieszka na szyję. Czasami klips to zbyt mało, ale prostą zawieszkę można przy odrobinie chęci zrobić samodzielnie.

Nadajniki są lekkie - ważą zaledwie 23 gramy. Na górze obudowy znajduje się otwór mikrofonu oraz gniazdo, do którego można w razie konieczności podłączyć dodatkowy mikrofon krawatowy. Cztery ikony na przedniej ściance informują o stanie baterii, połączeniu z odbiornikiem, wyciszeniu mikrofonu lub aktywowaniu redukcji szumu, oraz włączeniu zapisu ścieżki dźwiękowej do wewnętrznej pamięci nadajnika. Lewy bok to włącznik (kolejne wciśnięcie aktywuje redukcję szumu) oraz regulacja podbicia rejestrowanego dźwięku. Prawy bok to port ładowania USB typu C oraz przycisk nagrywania. Każdy z nadajników ma bowiem wbudowane 8GB pamięci wewnętrznej, która umożliwia równoległe rejestrowanie ścieżki dźwiękowej na wypadek utraty połączenia z odbiornikiem. Wbudowana pamięć sprawia też, że odbiorniki można wykorzystać jako niewielkie dyktafony. Akumulator pozwala na około 13-14 godzin przesyłu danych do odbiornika lub 5 godzin, jeżeli jednocześnie dźwięk zapisujemy w pamięci wewnętrznej. Deklarowana odległość na jaką można oddalić się, by sygnał nadal był stabilny, to 100 metrów na otwartej przestrzeni. To dystans, który trudno jest wykorzystać, za to w biurze lub mieszkaniu, w odległości kilku pokoi i ścianek działowych nie było zupełnie żadnych zakłóceń. Zawsze w przypadku ważnych nagrań, gdy trudno będzie powtórzyć rejestrację materiału, a istnieje ryzyko awarii warto jest uruchomić zapis ścieżki “awaryjnej” do pamięci nadajnika. Jest jeszcze tryb “Safety przydatny w miejscach, gdzie jest ponadprzeciętnie głośno.

Odbiornik to małe centrum dowodzenia. Niewielki dotykowy ekran pozwala ustawić najważniejsze parametry rejestrowanego dźwięku lub podejrzeć stan naładowania akumulatorów. Można ustawić jasność wyświetlacza, język (angielski lub chiński), godzinę i datę. Z poziomu odbiornika można również sterować podbiciem dźwięku dla każdego z nadajników oddzielnie. Po bokach wyświetlacza znajdują się fizyczne przyciski umożliwiające zdalne wyciszanie mikrofonów. Lewa ścianka to gniazdo podłączenia przewodem 3,5 mm do przykładowo lustrzanki lub starszego laptopa/komputera PC oraz wejście słuchawkowe umożliwiające odsłuch na żywo. Przeciwległy bok to gniazdo ładowania oraz przycisk blokady.

 

Ulanzi M18 umożliwia rejestrowanie dźwięku w trybie mono, co jest najlepszym wyborem, gdy prowadzimy monologi, opowiadamy o czymś, nagrywamy relację z jakiegoś wydarzenia lub po prostu używamy zestawu jako dyktafonu. Jest również tryb stereo, który idealnie sprawdzi się podczas wywiadów lub wideoblogów, gdy chcemy, by głos dwóch osób był idealnie czysty i równomiernie głośny na tym samym nagraniu. Niejednokrotnie można spotkać się z filmami, na których dwie osoby zwiedzając jakieś ciekawe miasta lub relacjonując targi/wystawy dogrywają się jednocześnie do jednej ścieżki wideo pozostając idealnie czysto brzmiącymi. Materiał nagrany stereo daje też większe możliwości w późniejszej obróbce.

Jaki jest sam dźwięk? Parametry na papierze wyglądają bardzo dobrze: dźwięk rejestrowany jest w 16 bitach / 48KHz w przedziale częstotliwości 20 - 20KHz, a czułość samego mikrofonu to -36dB +/-2dB. Włączenie redukcji szumów nie poprawia w sposób znaczący jakości dźwięku, ale i tak warto to zrobić, ponieważ na próbce kilkunastu filmów odniosłem subiektywne wrażenie, że dźwięk jest nieco cieplejszy. Wpięcie nadajnika do klapy marynarki lub brzegu koszulki nie wymaga w pomieszczeniach korzystania z osłony przeciwwietrznej, ale jeżeli chcemy trzymać mikrofon w ręce i do niego mówić lub zamierzamy używać zestaw na zewnątrz, warto pamiętać o zabraniu “DeadCat-a”. Osobiście najlepsze efekty uzyskałem nagrywając w trybie mono z włączoną redukcją szumów i założoną osłoną na mikrofon. Niestety chcąc schować mikrofony do stacji ładującej trzeba osłonę zdemontować, a szkoda.

Ulanzi AM18 to nie jest zestaw dla profesjonalistów, którzy będą chcieli mieć niemalże nieograniczoną kontrolę nad dźwiękiem i jego obróbką w postprodukcji. Oni z pewnością będą szukali czegoś o jeszcze większych możliwościach. Nie jest to też zestaw dla entuzjastów posiadających którąś z nowszych kamer marki DJI, bo tam o wiele lepiej spiszą się dedykowane mikrofony, które nie potrzebują dodatkowego odbiornika.

 

Testowany zestaw marki Ulanzi docenią za to wszyscy Ci, którzy nagrywają materiały wideo smartfonem lub bezlusterkowcami, osoby, które prowadzą wideoblogi (również na laptopach / komputerach PC), twórcy internetowi prowadzący wywiady- tego typu zestaw jest dla początkujących youtuberów rewelacyjnym rozwiązaniem. AM18 przyda się również osobom prowadzącym szkolenia: w pamięci mikrofonu zapisana zostanie kopia prowadzonego wykładu, a dźwięk, by był lepiej słyszalny w sali może zostać “rzucony” na lokalny system audio przez złącze odsłuchowe - sprawdziłem, działa. Mając dwa mikrofony można w ten sposób śmiało poprowadzić 8-9-godzinny wykład.

Kwota, jaką trzeba wydać na Ulanzi AM18 to około 450 zł i jest to naprawdę dobrze wyceniona propozycja markowego zestawu pozwalającego wejść do świata czystego dźwięku na nagraniach, profesjonalnie brzmiących wideoblogów i wywiadów, których od strony realizacji nie trzeba się wstydzić.

Plusy:

  • bardzo dobra jakość dźwięku
  • intuicyjna i bezproblemowa obsługa - włączasz i działa!
  • pamięć wewnętrzna jako kopia bezpieczeństwa
  • długi czas pracy na akumulatorze i etui ładujące
  • cena
  • wielkość i waga nadajników

 Minusy:

  • zbyt mało możliwości mocowania do ubrania
  • nie dla najbardziej zaawansowanej obróbki dźwięku